KAUKAZ – czyli jak to było z tą moją wyprawą na Dach Europy.

Szczerze mówić to nie bardzo pamiętam, kiedy w mojej głowie zrodziła się myśl żeby wspiąć się na jakieś wyższe góry a nie tylko na szczyty tatrzańskie. Czy to było po wejściu na Rysy, Świnicę, Koprowy czy na Krywań? czy wspięciu się na Przełęcz pod Chłopkiem, która była dla mnie dużym wyzwaniem? czy po tym jak weszłam na Grelach? czy po przejściu Orlej Perci? tak naprawdę to chyba nie ma to aż takiego znaczenia. W każdym razie kilka lat temu przemknęło mi przez myśl, że chciałabym pójść gdzieś wyżej. W sferze marzeń mam kilka szczytów które chciałabym zdobyć i być może zostaną już one tylko marzeniami, ale te kilka lat temu stwierdziłam, że Kaukaz to może być całkiem realne marzenie. A skoro Kaukaz to oczywiście Elbrus, czyli 5642 m. n.p.m. Czytaj dalej

kolejna bezsensowna śmierć …………………

Od wielu już lat, śmierć jest nieodzowną częścią mojego życia i tak naprawdę powinnam się już na nią trochę uodpornić, bo zabrała wiele bliskich mi osób. Tylko czy można się na nią uodpornić? Każda śmierć zostawia w nas ślad na długie lata, a może już na zawsze. Fakt, że po jakimś czasie ten ból trochę mija, ale wydaje mi się że wraz z upływem czasu, ból po stracie nigdy nie mija na zawsze. Czytaj dalej

RAK I ALKOHOL …… czyli pić czy nie pić oto jest pytanie ………

Już jakiś czas temu kilka osób sugerowało mi napisanie tekstu na ten temat, ale szczerze mówiąc nigdy nie czułam się jakimś ekspertem, żeby wypowiadać się publicznie w tej kwestii. Jednak z drugiej strony, od kilku już lat jestem onkologiczna i tak naprawdę to zupełnym abstynentem niestety nie jestem, więc może najwyższa pora żeby na ten temat coś powiedzieć.

Kilka razy w moim życiu był czas kiedy w ogóle rezygnowałam z alkoholu, ale często było tak, że życie mocno weryfikowało te moje plany. Czytaj dalej

Dwa lata z moją tarczycą ……..

……… chociaż właściwie to powinnam napisać z niedoczynnością tarczycy, albo, ze świadomością że z moją tarczycą coś jest nie tak.

Gdy po raz pierwszy trafiłam do endokrynologa, to przyznam szczerze, że trochę się przeraziłam tą moją diagnozą. Pani doktor jednak uspokoiła mnie i razem z euthyroxem dostałam prikaz obserwowania siebie, czyli tego co się dzieje z moim samopoczuciem, spaniem, rozdrażnieniem, zmęczeniem, wahaniem wagi itd. Czytaj dalej

Czy czarownice znowu będą palone na stosach?

Przyznam się, że od wczoraj już kilka razy się nad tym zastanawiałam. Po przeczytaniu w niedzielę wieczorem na fejsie posta o paleniu książek, uznałam że to prima aprilis. Okazało się, że to niestety nie jest prima aprilis. To fakty. Przyznam szczerze że nie bardzo wiem jak mam na to zareagować. To co wyczynia Kościół w ostatnim czasie bardzo mi się nie podoba, ale palenie książek? W sieci od wczoraj krążą zdjęcia faszystów nad stosami płonących książek….. Czy naprawdę nasz kraj zmierza w tym kierunku? W czym zawinił Harry Potter? Czytaj dalej

Dlaczego zakochałam się w Omanie ………..

Czy średnio przeciętny człowiek wie gdzie leży Oman? Myślę, że znajdzie się wiele osób, które nie zdają sobie sprawy z tego że taki kraj w ogóle istnieje. Przyznam się że nigdy nie czułam potrzeby zgłębiania informacji o Omanie, że o podróży do tego kraju nie wspomnę, aż do chwili gdy zaplanowałam podróż do Dubaju. W każdym przewodniku o Dubaju, znajdziecie jakieś informacje o Omanie. Czasem jest to tylko niewielka wzmianka, na przykład krótka wycieczka z Dubaju, lub opis meczetu w stolicy Omanu, lub jakieś informacje o miastach, bazarach, kadzidłach czy miejscach które są warte zobaczenia. Czytając te szczątkowe opisy, po jakimś czasie zaczęłam szukać bardziej szczegółowych informacji o tym kraju, a im więcej o nim czytałam, tym bardziej nabierałam przekonania, że muszę tam pojechać. Po krótkiej dyskusji z Andrzejem, postanowiliśmy, że przedłużymy naszą wyprawę i z Dubaju pojedziemy do Omanu.

Czytaj dalej

Zanik mięśni ??? Naprawdę ???

Kilka tygodniu temu zauważyłam że z moją ręką dzieje się coś dziwnego. Właściwie nie z ręką tylko z barkiem, ale efekt był taki, że miałam potworny problem ze zdjęciem bluzki, z zapięciem stanika, że nie wspomnę już o umyciu pleców czy spaniu na prawym boku.

Zawsze wydawało mi się, że znam swoje ciało i zwykle staram się mieć kontrolę nad nim i wyłapuję gdy coś jest nie tak. Tym razem musiałam jednak coś przeoczyć.

Czytaj dalej

W jakiej Polsce chcemy żyć?

Przyznam się że chciałam napisać kilka słów refleksji o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, ale po wydarzeniach ostatnich dni, wydaje mi się że powinnam napisać coś więcej…….

Gdy w niedzielę chodziłam z moją dwunastoletnią córką i jej koleżankami, z puszką i naklejkami WOŚP, trzymałam się trochę z boku i obserwowałam rekcje ludzi na cztery dziewczynki zbierające pieniądze na WOŚP. Pogoda w tym roku niestety nie pomagała. Czytaj dalej

Jak wygląda życie w Dubaju i jacy są jego mieszkańcy, czyli o tym jaki jest Dubaj naprawdę. część II

Przez tydzień pobytu w Dubaju udało mi się poznać tylko jednego (słownie JEDNEGO) obywatela tego kraju. Nie znaczy to wcale że jestem aż taką gburowatą osobą, że z nikim przez ten tydzień nie udało mi się porozmawiać, wręcz przeciwnie. Poznałam całą masę przesympatycznych ludzi, ale to nie byli obywatele Dubaju. To były osoby mieszkające w Dubaju, pracujące w Dubaju, czy przebywające w Dubaju, lub cyklicznie przyjeżdżające do Dubaju a to zupełnie coś innego. Czytaj dalej

Jak wygląda życie w Dubaju i jacy są jego mieszkańcy, czyli o tym jaki jest Dubaj naprawdę. część I

Już od bardzo dawna planując jakiś wyjazd staram się do niego przygotować. Tak naprawdę to nie jest istotne czy jest to kraj gdzieś bardzo daleko czy jest to Pipidówka Dolna niedaleko od miejsca w którym mieszkam. Zawsze chcę się czegoś o tym nowym miejscu dowiedzieć, żebym mogła to skonfrontować z rzeczywistością. Również od bardzo dawna nie jeżdżę na wycieczki zorganizowane. Czytaj dalej