Moje Kaukaskie menu, czyli co jadłam w Gruzji i wysoko w górach.

Kwestia mojego jedzenia w górach zawsze jest dla mnie wyzwaniem. Nawet chodząc po Tatrach szczegółowo planuję co zabrać, żeby za dużo nie dźwigać na placach, ale z drugiej strony, żeby zawsze mieć coś pożywnego do przegryzienia. Tylko, że w Tatrach nie ma z tym zbyt dużego problemu, bo zawsze gdzieś można znaleźć jakieś schronisko gdzie zostaniemy nakarmieni. Problem pojawia się gdy jedziemy gdzieś daleko i przez jakiś czas nie mamy dostępu do cywilizacji. Tak właśnie było z moją zeszłoroczną wyprawą na Kaukaz. Po ogarnięciu wszystkich problemów związanych ze skompletowaniem odpowiedniego ubrania i kupnem potrzebnego sprzętu, przyszedł moment kiedy zaczęłam się poważnie zastanawiać nad tym co ja tam będę jeść ……… Czytaj dalej

Co zabrałam i jak się spakowałam na wyprawę na moje pierwsze 5000 m n. p. m. – czyli na Kazbek i Elbrus.

Zanim 10 lipca wsiadłam do samolotu do Tbilisi pozostało mi jeszcze “tylko” się spakować. No i właśnie nie wiem „tylko” czy „aż”, bo od wielu dni składałam na różne „kupki” rzeczy do zabrania na tę wyprawę. Jedne „kupki” miałam w domu, inne w pracy. Gdy na trzy dni przed wyjazdem to wszystko wylądowało na mojej podłodze w salonie i gdy popatrzyłam na ilość rzeczy które powinnam zabrać, to prostu stwierdziłam, że nie jadę – bo nie było żadnej opcji, żeby tę ilość bagażu upchnąć w dwa plecaki – po prostu NO WAY.

Czytaj dalej

Dlaczego zakochałam się w Omanie ………..

Czy średnio przeciętny człowiek wie gdzie leży Oman? Myślę, że znajdzie się wiele osób, które nie zdają sobie sprawy z tego że taki kraj w ogóle istnieje. Przyznam się że nigdy nie czułam potrzeby zgłębiania informacji o Omanie, że o podróży do tego kraju nie wspomnę, aż do chwili gdy zaplanowałam podróż do Dubaju. W każdym przewodniku o Dubaju, znajdziecie jakieś informacje o Omanie. Czasem jest to tylko niewielka wzmianka, na przykład krótka wycieczka z Dubaju, lub opis meczetu w stolicy Omanu, lub jakieś informacje o miastach, bazarach, kadzidłach czy miejscach które są warte zobaczenia. Czytając te szczątkowe opisy, po jakimś czasie zaczęłam szukać bardziej szczegółowych informacji o tym kraju, a im więcej o nim czytałam, tym bardziej nabierałam przekonania, że muszę tam pojechać. Po krótkiej dyskusji z Andrzejem, postanowiliśmy, że przedłużymy naszą wyprawę i z Dubaju pojedziemy do Omanu.

Czytaj dalej

Zanik mięśni ??? Naprawdę ???

Kilka tygodniu temu zauważyłam że z moją ręką dzieje się coś dziwnego. Właściwie nie z ręką tylko z barkiem, ale efekt był taki, że miałam potworny problem ze zdjęciem bluzki, z zapięciem stanika, że nie wspomnę już o umyciu pleców czy spaniu na prawym boku.

Zawsze wydawało mi się, że znam swoje ciało i zwykle staram się mieć kontrolę nad nim i wyłapuję gdy coś jest nie tak. Tym razem musiałam jednak coś przeoczyć.

Czytaj dalej

Jak wygląda życie w Dubaju i jacy są jego mieszkańcy, czyli o tym jaki jest Dubaj naprawdę. część I

Już od bardzo dawna planując jakiś wyjazd staram się do niego przygotować. Tak naprawdę to nie jest istotne czy jest to kraj gdzieś bardzo daleko czy jest to Pipidówka Dolna niedaleko od miejsca w którym mieszkam. Zawsze chcę się czegoś o tym nowym miejscu dowiedzieć, żebym mogła to skonfrontować z rzeczywistością. Również od bardzo dawna nie jeżdżę na wycieczki zorganizowane. Czytaj dalej

Dlaczego Bliski Wschód ……..?

Przez ostatnie pół roku słyszałam to pytanie wiele, wiele razy. Szczerze mówić to zadała mi je chyba każda osoba której mówiłam o zaplanowanej podróży. No cóż, lubię podróżować, to zawsze była moja pasja, a na Bliskim Wschodzie jeszcze nigdy nie byłam. O Dubaju myślałam już kilka lat temu, Czytaj dalej

Moje pokanadyjskie refleksje …

Ten ostatni miesiąc był dla mnie bardzo intensywny i nazbierało się kilka tematów do opisania, tylko u mnie jak zwykle, jest spory problem ze znalezieniem czasu żeby usiąść i spokojnie popisać. Może mi się to uda jak dzieci pojadą na wakacje, chociaż znowu powinnam powiedzieć że nadzieją matką głupich. Ale trzeba tę nadzieję mieć …..

Nadrabianie moich zaległości zacznę od początku czyli od Kanady i moich wrażeń i refleksji po odwiedzeniu tego kraju. Czytaj dalej

ONKO-SAILNIG w VANCOUVER – to już za chwilę …

Końcówka maja wydawała się tak odległym terminem, a to już w tym tygodniu wsiadamy w samolot i lecimy za ocean… Nawet w najśmielszych marzeniach nie oczekiwaliśmy że wylądujemy aż tak daleko. Ale marzenia trzeba mieć i trochę im pomóc „się zrealizować”. Bo na realizację tych marzeń ciężko pracowaliśmy. Czytaj dalej

W górach z dziećmi …..

Temat do którego przymierzałam się już od dawna, ale odkładałam go na później, bo ciągle miałam jakieś nowe przemyślenia. Jednak po moich ostatnich wędrówkach po norweskich górach i po tym co tam zobaczyłam, tekst napisał się praktycznie sam.

Ale znowu zacznę od siebie. Jakiś czas temu widziałam w tatrzańskiej dolinie taki obrazek: mama, tata i dwoje dzieci Czytaj dalej

Norwegia latem, czyli moja druga wizyta w Kraju Trolli i …… na pewno nie ostatnia.

Pierwszy raz odwiedziłam Norwegię pięć miesięcy temu. Była wtedy zima. A na północy była jeszcze większa zima niż w Polsce. Wtedy nie udało mi się zbyt dużo zobaczyć, a ilość śniegu nie dała mi dojechać tam gdzie chciałam. Nie było więc innej opcji, jak powrót do Kraju Trolli latem. W międzyczasie mój syn zrobił listę miejsc, które koniecznie trzeba w Norwegii odwiedzić i zobaczyć. Na pierwszym miejscu oczywiście była Trolltunga…… Czytaj dalej