W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę. Chodzi o to, żeby nauczyć się tańczyć w deszczu.

Kilka dni temu grzebałam sobie na fejsie i wpadły mi w oko właśnie te dwa zdania. Przeczytałam je kilka razy zupełnie bezmyślnie, ale im więcej razy je czytałam, tym bardziej docierało do mnie co te zdania znaczą w tym obecnym, trudnym czasie. 

Myślę że większość z nas przechodzi trudne chwile i nie potrafi odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Czytaj dalej

ŻYCIE W CZASACH ZARAZY

Właśnie mija miesiąc naszej izolacji. Miesiąc od czasu kiedy nasze życie z dnia na dzień zmieniło się o 180 stopni. Pięć tygodni temu chyba nikt nie zdawał sobie sprawy jak ten czas epidemii będzie wyglądał, ale z dnia na dzień szara rzeczywistość zarazy oganiała nas coraz bardziej. Ups, chyba mi wyszło jak początek jakieś tandetnej powieści, a nie o to mi chodziło.

Generalnie to chyba wszyscy mają dość, a cały paradoks polega na tym, że przecież ciągle narzekaliśmy na chroniczny brak czasu i życie w ciągłym biegu. A teraz ? Czytaj dalej

Pacjencie …………………………….. umieraj w ciszy …………………………..

…………… bo rządzący naszym krajem mają cię w głębokiej dupie …….

Że za ostro? Za bardzo dosadnie? sorry ale nie znajduję kulturalnych słów, żeby opisać to co się dzieje w nasze rodzimej onkologii. Z jednej strony rządzący naszym krajem wygaszają peany o tym jaka to świetlana przyszłość przed nią, a z drugiej, słucham lekarzy specjalistów, lekarzy onkologów, którzy na faktach pokazują, że polska onkologia to równia pochyła w dół. Czytaj dalej

kolejna bezsensowna śmierć …………………

Od wielu już lat, śmierć jest nieodzowną częścią mojego życia i tak naprawdę powinnam się już na nią trochę uodpornić, bo zabrała wiele bliskich mi osób. Tylko czy można się na nią uodpornić? Każda śmierć zostawia w nas ślad na długie lata, a może już na zawsze. Fakt, że po jakimś czasie ten ból trochę mija, ale wydaje mi się że wraz z upływem czasu, ból po stracie nigdy nie mija na zawsze. Czytaj dalej

RAK I ALKOHOL …… czyli pić czy nie pić oto jest pytanie ………

Już jakiś czas temu kilka osób sugerowało mi napisanie tekstu na ten temat, ale szczerze mówiąc nigdy nie czułam się jakimś ekspertem, żeby wypowiadać się publicznie w tej kwestii. Jednak z drugiej strony, od kilku już lat jestem onkologiczna i tak naprawdę to zupełnym abstynentem niestety nie jestem, więc może najwyższa pora żeby na ten temat coś powiedzieć.

Kilka razy w moim życiu był czas kiedy w ogóle rezygnowałam z alkoholu, ale często było tak, że życie mocno weryfikowało te moje plany. Czytaj dalej

Czy czarownice znowu będą palone na stosach?

Przyznam się, że od wczoraj już kilka razy się nad tym zastanawiałam. Po przeczytaniu w niedzielę wieczorem na fejsie posta o paleniu książek, uznałam że to prima aprilis. Okazało się, że to niestety nie jest prima aprilis. To fakty. Przyznam szczerze że nie bardzo wiem jak mam na to zareagować. To co wyczynia Kościół w ostatnim czasie bardzo mi się nie podoba, ale palenie książek? W sieci od wczoraj krążą zdjęcia faszystów nad stosami płonących książek….. Czy naprawdę nasz kraj zmierza w tym kierunku? W czym zawinił Harry Potter? Czytaj dalej

W jakiej Polsce chcemy żyć?

Przyznam się że chciałam napisać kilka słów refleksji o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, ale po wydarzeniach ostatnich dni, wydaje mi się że powinnam napisać coś więcej…….

Gdy w niedzielę chodziłam z moją dwunastoletnią córką i jej koleżankami, z puszką i naklejkami WOŚP, trzymałam się trochę z boku i obserwowałam rekcje ludzi na cztery dziewczynki zbierające pieniądze na WOŚP. Pogoda w tym roku niestety nie pomagała. Czytaj dalej

MY NIEPEŁNOSPRAWNI ……

Patrzę sobie od jakiegoś czasu na świat który nas otacza i zastanawiam się do czego jeszcze można się posunąć ignorując czy bagatelizując ludzi niepełnosprawnych żyjących w naszym społeczeństwie, żyjących wśród nas. Czy mam prawo wypowiadać się w tej kwestii? Otóż po głębszej analizie, doszłam do wniosku że tak. Dlaczego? Od kilku lat obracam się w środowisku ludzi onkologicznych i w większości są to ludzie niepełnosprawni, więc sporo z nich znam osobiście. Znam ich problemy i trudy codziennego życia. A poza tym, no cóż – sama jestem osobą niepełnosprawną, posiadającą orzeczenie o niepełnosprawności. I choć patrząc na mnie z boku, ani na pierwszy, ani na drugi rzut oka tej mojej niepełnosprawności nie widać, faktem jest że nie jestem osobą w pełni sprawną. Ja to nazywam po swojemu i mówię że jestem sprawna inaczej – cokolwiek to znaczy. A co to znaczy tak naprawdę? tak szczerze, to wiedzą to tylko ci, którzy z tą niepełnosprawnością żyją na co dzień.

Po ponad czterech latach mojego życia „po raku” mogę coś na ten temat powiedzieć.

Czytaj dalej

Widzieć świat w różowych barwach :)

Łatwo powiedzieć. Z wykonaniem może być już trochę gorzej. . . . . Coraz częściej łapię się na tym, że moja szklanka jest w połowie pusta. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, przecież od bardzo już dawna ta szklanka była do połowy pełna…… Zastanawiam się z czego wynika to moje postrzeganie świata Czytaj dalej

PO CO?, PO CO?, PO CO?, PO CO? …….

W ciągu ostatnich kilku dni bardzo, bardzo dużo osób stało się ekspertami od chodzenia po górach, himalaizmu, górskich wędrówek, wspinaczek, zimowych wypraw na ośmiotysięczniki, akcji ratunkowych, chodzenia po ścianach lodowych (niepotrzebne skreślić). Przeczytałam bardzo dużo tekstów i komentarzy na ten temat. Niektóre z nich były bardzo pomocne i wyjaśniały wiele kwestii związanych ze wspinaczką wysokogórską, jednak zdecydowanie większość z nich – była zupełnie niepotrzebna.

Czytaj dalej