O tym jak ważne jest bycie wśród ludzi w trakcie choroby…….

Tak sobie myślę, że już wielokrotnie na ten temat pisałam. Gdzieś tam przy okazji ten temat się pojawiał. O tym, że nie wolno zostawiać ludzi samych z ich rakiem, o tym, że trzeba dawać takim ludziom wsparcie, pokazywać że są potrzebni, że mają jeszcze coś do zrobienia. Czy wreszcie o tym że tacy ludzie powinni mieć jakieś zajęcie, powinni coś robić, żeby nie myśleć o pasożycie, żeby skupić się na jakimś zajęciu, żeby skupić się na czymkolwiek. Ludzie, którzy po leczeniu wrócili do życia zawodowego nie mają z tym aż takiego problemu. Pojawia się on raczej wtedy kiedy leczenie kończy ktoś „w sile wieku”, ktoś kto nie bardzo ma już szanse na powrót do pracy, czy na znalezienie nowej. Co taka osoba mogłaby robić? Znam takich, którzy odnaleźli się w realizacji swoich nowych pasji, zaczęli malować, haftować, lepić z gliny, coś tworzyć, czy po prostu zaczęli działać w różnych fundacjach pomagając innym nosicielom pasożytów. Jednak większość takich ludzi potrzebuje jakiejś zachęty, jakiegoś bodźca do wyjścia z domu, do poszukania czegoś, co pomoże znaleźć sens życia, sens dalszego robienia „czegoś”. Czego? Właśnie „czegoś”, czegoś pożytecznego.

Niewiele osób ma w sobie determinację żeby szukać, szukać jakiś możliwości. Możliwości wyjścia z domu, spotkania się z osobami o podobnych przejściach.. Spędzenia czasu z ludźmi o podobnych doświadczeniach. Rozmowy, kogoś kto wysłucha, kto będzie obok, kto będzie miał chwilę czasu, żeby po prostu „pobyć” razem, w grupie, w grupie ludzi takich jak ja.

Niedawno wzięłam udział w akcji wsparcia ludzi chorych z doświadczeniem onkologicznym pod hasłem „Uśmiechnij się – Pokonaj raka – Bądź”, która była organizowana przez Fundację Pokonaj Raka i Fundację Bądź. Byłam na warsztatach jogi i warsztatach z tańca terapeutycznego. Porozmawiałam tam z kilkoma osobami, którym bardzo brakuje takich spotkań. Spotkań cyklicznych. Takich możliwości choćby wspólnych ćwiczeń, wspólnych warsztatów, wspólnego spędzania czasu, żeby pogadać, posłuchać rad innych, czy nawet poplotkować. I tutaj jest pole do popisu dla wszelkich fundacji czy stowarzyszeń, żeby organizować takie spotkania, takie grupy ćwiczące, dyskutujące, czy po prostu spotykające się żeby spędzić razem czas. Wiele osób nie jest w stanie znaleźć u siebie wystarczająco dużo motywacji do ćwiczeń w domu, do zmuszenia się żeby pójść na spacer, do robienia „czegokolwiek”. A spotkania cykliczne w grupie robiącej wspólnie „cokolwiek” to fantastyczne zajęcie, odskocznia od choroby od problemów związanych z chorobą, od własnych ułomności, od własnej niepełnosprawności.

W sumie to nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo jest to istotne. Mnie takie spotkanie nie koniecznie są potrzebne, bo sama mam w sobie dużo samozaparcia do wyjścia z domu, choćby żeby pobiegać, czy żeby czymś się zająć. Ale ja – jak już się przekonałam – nie jestem przeciętną reprezentatywną osobą chorą na raka. Takimi osobami są panie, które spotkałam na warsztatach, które są bardzo spragnione właśnie takich cyklicznych spotkań, które szukają takich spotkań w sieci, informują o nich swoje znajome, swoje koleżanki, które potrzebują tego bodźca, żeby wyjść z domu. Żeby coś robić. Żeby znaleźć sobie jakieś zajęcie. Żeby po prostu czuć się potrzebnym……

IMG_0506

3 myśli nt. „O tym jak ważne jest bycie wśród ludzi w trakcie choroby…….

  1. Hej, tak sobie myślę, że dobrze, że takie dziewczyny jak Ty istnieją. Dajesz innym nadzieję i to ważne. Pokazujesz jak można żyć pomimo…. Biegać to ja nie pobiegnę choćbym na uszach stanęła 🙂 przejście 100 metrów to wyczyn, jestem po kolejnej reoperacji tego samego płuca, kawał mi niestety wycięli, jutro chemię zaczynam. Z rakiem bujam się od 4 lat, przez 3 było w miarę, mogłam i chciałam pracować i to dawało mi satysfakcję, teraz siedzę na zwolnieniu i nie mogę dojść do siebie. Całe szczęście mam wsparcie rodziny, przyjaciół, studentów. Ale i tak tęsknię do zajęć, do korekt, dyskusji. A tymczasem została mi tylko makrofotografia i facebook, przynajmniej tą drogą mam kontakt. Podoba mi się Wasz rejs, słuchałam Was w TV – tak trzymajcie, pozdrawiam ciepło

    • Bardzo dziękuję za te ciepłe słowa, bardzo potrzebne jest nam wsparcie wszystkich, Twoje też, a może Twoje przede wszystkim. Mocno trzymamy kciuki za Ciebie i za twoje zdrowie. Pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *